Jeżeli ten sam organ, który oddalił wniosek Modelskiego przyzna racę Cierzniakowi to będzie to równoznaczne z plunięciem w twarz całej lidze z wyjątkiem (L).
Trener uznał - a ma do tego swobodne prawo - że zawodnik nie jest potrzebny w pierwszej drużynie. Został więc skierowany do drużyny rezerw, gdzie ma warunki do normalnego treningu (w przeciwieństwie do Klubu Kokosa) i dostaje terminowo wynagrodzenie. Gdzie tutaj problem
