TSWthedues napisał(a):

Proszę Cię... właśnie pokazałeś jaki bystry jesteś, to chociaż teraz nie rób z siebie debila. Ja przyznałem się do błędu, a nawet opisałem co było jego przyczyną, natomiast Ty robisz z tego "AFERĘ". Weź snickersa i przestań gwiazdorzyć. Zachowujesz się jak jakaś forumowa Alfa i Omega (w swoim mniemaniu może i jesteś).
Co złego w tym, że wklejam linki/treść do artykułów? Wszyscy to robią włącznie z Tobą. Na tym forum często robi się to po to, aby nie podbijać oglądalności danego portalu - bystrzaku 
Jeśli chcesz następnym razem po wrzuceniu czegokolwiek, napiszę wyraźnie, że chciałbym usłyszeń komentarz bez Warszawsko - Łódzkiego lania łez i uszczypliwości.
|
Dyskusyjnej etykiety jak widać nie liznąłeś nigdy, więc odwracaniem kota ogonem nie uzyskasz w tym momencie zbyt wiele.
Żeby to było w pełni zrozumiałe, dlaczego skrytykowałem tego posta to napiszę raz jeszcze łopatologicznie i powoli o co mi się rozchodzi.
Otóż wrzuciłeś cytat z GW, bez linku z GW (równie dobrze mogła być to zakazana strona jakieś partii komunistycznej etc.), z umieszczonym w nazwie cytatu jakimś hieroglificznym numerem odnoszącym się do któregoś z poprzednich postów, czyli innego usera, bez krztyny własnego komentarza ws. wrzuconego linka, a jedynie z odezwą do narodu, aby nie było "partyjnej gównoburzy".
Partyjną gównoburzę właśnie sprowokowałeś tego typu próbą manipulacji, bądź denuncjacji skoro starałeś się dokonać tylu korekt (brak linka, brak odniesienia do GW, błędny sposób cytowania, dziwny numer komentarza, a wreszcie brak jakiejkolwiek merytoryki przez brak własnego komentarza do linka, a jedynie próbę zaczepki).
Jako osoba mocno wierząca daję jednak szansę do odpokutowania błędu i wychodzę z prośbą o merytoryczne ustosunkowanie się do wrzuconego przez siebie cytatu. Jeśli będzie na co odpowiadać to z przyjemnością się do niego odniosę.