Faktycznie końcowy numer różnił się o jeden, co nie zmienia faktu, że przez nieudolność linkowania tożsamą do pozostałą częścią spółdzielni słuchawkowej (z kermitami na czele) robisz w temacie tylko zamieszanie.
Gwoli ścisłości, jeśli zamierzasz puszczać te swoje bąki z tego, czy innego konta to wysil trochę półkule mózgowe i napisz chociaż więcej niż jedno zdanie. Inaczej tak jak do tej pory, nikt nie będzie dyskutował z kolejnym copypasterem, wrzucającym jeszcze o zgrozo kalki z Gazety Wyborczej
