Rozbrajajacy komunikat, iz wdowa chciala te informacje sprzedac
Cytat:
- 500 mld zł ma pochodzić z unijnych dopłat
- na 75-150 mld zł oceniono potencjał inwestycyjny spółek skarbu państwa
- do 230 mld zł oszacowano oszczędności przedsiębiorców zdeponowane na lokatach, które mogą częściowo wykorzystać na inwestycje
- od 50 do 80 mld ma popłynąć z unijnych instytucji jak Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, Europejski Bank Inwestycyjny, Bank Światowy oraz z tzw. planu Junkcera (zakłada on przeznaczenie 300 mld euro na inwestycje w całej Europie poprzez Europejski Fundusz Inwestycji Strategicznych)
|
POŁOWA calego planu opiera sie na unijnych KREDYTACH, zwanymi dla niepoznaki DOPLATAMI. Odnosnie "targetu" tych KREDYTOW (doplat) kazdy zdrowomyslacy widzi na co przeznaczane sa te srodki.
http://www.bankier.pl/wiadomosc/4-mi...E-2755930.html
1/5 srodkow wydawana na rozwoj. Firmy zajmujace sie infrastruktura drogowa upadaja, firmy budowlane rowniez (m.in. przez kwestie przeciagajacych sie transferow pienieznych [glowny inwestor-wykonawca-podwykonawca-kadra kierownicza-brygadzisci-fachowa sila robocza].
80% na zakup maszyn/urzadzen, czyli narzedzi majacych DOPIERO generowac zyski.
Nieskuteczny program "kapital ludzki", srodki unijne wykorzystywane w celu ochrony dziedzictwa kulturowego (budowy kapliczek, domow kultury) informatyzacje czy tez spajanie systemow informatycznych danej gminy, orliki etc.
Jest cos nielogicznego w rozumowaniu, iz unia ma zwiekszac konkurencyjnosc przedsiebiorstw srodkowo-wschodniej Europy?
Jest. Niemcom/Francuzom? Nie oszukujmy sie, oni maja najwiecej do powiedzenia, nie bez przyczyny po sieci hula ta mapka:
http://niezaleznemediapodlasia.pl/wp.../IV-rzesza.jpg
Im ma zalezec na rozwoju konkurencyjnych gospodarek?
Ktos moze wysnuc argument, iz przeciez 50-80mld maja zapewniac instytucje unijne. Czesciowo prawda.
Dlaczego czesciowo?
Poniewaz im zalezy na rozwoju takich przedsiebiorstw, ktore produkowac beda produkty nisko i srednio przetworzone i po niskiej oczywiscie cenie (poniewaz podczas obrobki danego produktu jego wartosc wzrasta o koszty obrobki, robocizny etc.).
Dlaczego im zalezy?
By wlasne przedsiebiorstwa nie zajmowaly sie nisko oplacalnymi sektorami gospodarki, tylko w coraz wiekszym stopniu zajmowaly sie produktami wysoko-przetworzonymi oraz produktami high-tech, bo na tym w obecnych czasach zbija sie najwieksze pieniadze.
Przyklad? Intel i 50 mld $ za technologie krzemowa, nad ktora badania prowadzila (i prowadzic bedzie pod Intelowskimi skrzydlami) grupa polskich naukowcow.
75-150 mld ze spolek skarbu podatnikow (a.k.a. panstwa). Kwote pierwsza badz druga pomnozyc nalezy przez 0,4 bo podatki.
230 mld (czyli 23% calosci) ma pochodzic z oszczednosci inwestorow prywatnych. Sadzac po obecnych dzialaniach partii rzadzacej dot. przedsiebiorcow, pracodawcow watpie w jakiekolwiek namacalne korzysci dla nich zaproponowane przez oboz rzadzacy, m.in. ulgi podatkowe (m.in.opodatkowanie sklepow wysokopowierzchniowych, polityke sprzyjajaca aktywizacji ludzi w wieku produkcyjnym (powrot do poprzedniego wieku emerytalnego), bezrobocie etc.
Reasumujac - 50+23=73. Tyle procent kwoty calosciowej (czyli prawie 3/4) pochodzic bedzie z opisanych wyzej zrodel. Wystarczy, ze przedsiebiorcy pokaza rzadzacym wala i leci juz 1/4 prognozowanych srodkow. 50-80mld dostaniemy z unii za budowe infrastruktury pozwalajacej nam byc pacholkami Niemiec/Francji. Polowa calosciowych srodkow projektu uzalezniona rowniez od poprzedniego czynnika. W przypadku braku projektow realizujacych kolchozy pracy w Polsce za pensje glodowe nawet te 50-80mld zobaczymy jak swinia niebo. Jedynie 7,5-15% zakladanych funduszy jest w rekach panstwa, reszta unia (55-58%) i przedsiebiorcow (23%), ktorych dotychczasowe podejscie rzadu raczej nie satysfakcjonuje.
Skoro rzadza w UE Niemcy, ktore maja na pienku z nasza obecna wladza (bo to nie zaprzyjazniona poprzednia) jak myslicie, jakie decyzje beda przez decyzyjnych podejmowane? Strzelac bedziemy w kolano finansujac poczynania sami-wiecie-kogo?