|
Barti ja nie pochodze z bogatej rodziny choc fakt niczego w zyciu mi nie brakowało ale za to tam gdzie byłem była ciezka praca rano wstawałem 0 6 jogin potem godzina 8 do 15 do szkoły potem na 16 na trenig do 18 a potem lekcje kolacja i jak był czas to z kolegami na boisko. Fakt, że lekarze po pierwszych badaniach byli zdziwienie ze ja byłem wstanie zyc na takich obrotach ale ubytek w kregosłupie na okołl 1mm załtwił mnie fak że na wózku jetem 2 lata ale w ostanim półroczu już poruszam sie o kulach z asekuracją, Jęsli przejde operacje moze bede mógł sie za 2 lata poruszac normalnie. Ale wiem jedno bez ciezkie pracy nikt nie zostanie gwiazdą a u nas młodzi sa coraz bardziej leniwi.
Co do Alana coś czuje ze Wisła coś z niego wykrzesa
|