daka.kodaka napisał(a):

|
Kolego Uryga pewnie jest słaby ale musi być wyraźnie lepszy od ciebie, że ty zostałeś w okręgówce. Grałem kiedys w piłke przed wylądowaniem na wózku na bramce w II lidze i potrafie powiedzieć, że wielu młoych robi z siebie odrazu gwiazde. J a tak samo moge mówić, że byłem lepszy od Cieżniaka tylko zdrowie mi nie pozwoliło grać ale z drugiej strony jak byłem zdrowy jak bym był lepszy to ktoś by mnie wzioł wyżej. A co do ALANA on po prostu ma złe nawyki z juniorów gdzie wielu młodych gra w środku boiska w piłke aby jak najszybciej sie piłki pozbyć by jakiegoś babola nie walnąć i tak gra Alan ma chłopak potencjał ale w psychice musie sie pare rzeczy zmienic
|
Jeżeli faktycznie doszedłeś do II ligi to powinieneś wiedzieć jak to się w piłce faktycznie odbywa. Na to kto wybiegnie na boisko w początkowej fazie często największy wpływ mają rodzice którzy w zależności od tego jaką mają pozycję i wpływ na trenera taką mają siłę przebicia. W wieku dorosłym taką rolę odgrywają menedżerowie. Piłka nożna to nie skoki skoki narciarskie gdzie liczy się długość. W skokach nawet syn trenera odpada jak nie ma wyniku. W piłce o wiele łatwiej się prześliznąć (patrz Burdenski).