|
Patrząc na naszą sytuację w tabeli i na to co się dzieje, bądź co bądź jesteśmy świadkami epokowego wydarzenia. Wisła Kraków, nasz ukochany klub na 110 lecie może spaść z ekstraklasy, po raz czwarty. Jesteśmy tym faktem realnie zagrożeni dlatego chciałbym się skupić na tym co moim zdaniem w klubie jest źle i wylać trochę żali. Jak dla mnie jedną z przyczyn tego stanu jest polityka informacyjna klubu a raczej jej brak. Rozumiem że Bogusław Cupiał nie jest medialnym człowiekiem, ale jego za przeproszeniem psim obowiązkiem jako rzeczywistego właściciela klubu i osoby decyzyjnej jest informowanie kibiców o drodze jaką klub ma podążać. Z racji tego, że milczy jak grób, ludzie kompletnie stracili oparcie i zaufanie, klub piłkarski to ogromna drużyna której częścią są piłkarze, właściciele i kibice. Właściciel powinien być liderem, dawać oparcie i zaufanie w sposób otwarty a nie unikać kontaktów jakby miał coś do ukrycia, to prowadzi do niezdrowej atmosfery i sytuacji gdzie marionetkowy zarząd który wystawiany jest na pierwszy ogień i tak nie ma u kibiców zaufania bo każdy wie, że ostateczna decyzja należy do Cupiała. Popatrzcie jak to funkcjonuje w lechu czy chociażby legii, tam Rutkowski czy Leśnodorski co chwila a to udzielają wywiadów, a to są w C+, kibice widzą, że realnie rządzą klubem, maja do nich zaufanie i to przekłada się na frekwencję. U nas komunikacja na linii klub -kibice ogranicza się do oficjalnych oświadczeń na stronie klubu pisanych przez rzecznika prasowego i co kilkumiesięcznych konferencji prasowych jak za króla świeczka. Żadnych wywiadów, programów, twitterów nic. I kolejną sprawą jest sam zarząd i kolejni prezesi, zamiast postawić na młodych ambitnych ludzi na dorobku, którzy chcą coś swojego wdrożyć i osiągnąć, budować swoją karierę, u nas posadę dostają starsi znudzeni i przemieleni ludzie związani z piłką od x lat, którym zależy tylko i wyłącznie nad odbębnieniem obowiązków i nie narażeniem się na lincz i tyle. Reasumując, uważam, że za obecny stan rzeczy i 14 miejsce w lidze, ponosi winę bezpośrednio nadprezes prowadząc taką a nie inną politykę klubu która odgradza nas od potencjalnych sponsorów i produkt marketingowy pt. Wisła Kraków, praktycznie nie istnieje. Brak sponsorów prowadzi do biedy, bieda do braku zainteresowania, brak zainteresowania do upadku. Uważam również, że my jako kibice mamy zasrane prawo do tego, żeby klub traktował nas poważnie i z nalezytym szacunkiem. W końcu Wisła to 110 letni klub, dobro społeczne należące do nas wszystkich, dlatego też nam wszystkim należy się jasne stwierdzenie ze strony realnych władz, jak dokładnie klub ma zamiar funkcjonować w ciągu najbliższych lat, co na 100% pozytywnie wpłynęłoby na atmosferę w klubie i w okół niego.
|