Revolver napisał(a):

Nic dodać, nic ująć. Proponuje zwolennikom talentu Rafała obejrzeć jeszcze raz mecz, a przynajmniej jego fragmenty. Boguski jest słaby nawet na tle całej reszty. W obecnej formie i na tym etapie kariery, "prawdziwy" Boguś, to ten z pierwszej minuty meczu i z 93-ej. Nie wiem jak można robić z niego herosa murawy, bo notuje JEDNO dobre zagranie.
P.S. To nie tak, że powstała na forum opcje antyrafałowa, to po prostu reaktywne odpowiedzi na posty wychwalające pod niebiosa jego grę po każdym meczu.
|
Ale przecież z tego się rozlicza piłkarzy, co z tego, że potrafi 30 razy podać piłkę bez presji do tyłu? Jeśli to by było takie super ważne to Uryga jest naszym najlepszym piłkarzem. W piłce chodzi właśnie o te kluczowe podania, asysty i gole.
Lepsze jedno dobre zagranie niż zero (jak np. u Guerriera)
Poza tym przy tej poprzeczce i spalonym po prostu zabrakło szczęścia, ale uznanie tych akcji za partactwo to skrajny debilizm. Spartaczył to właśnie Baszałow bo podał do bramkarza w 100% sytuacji praktycznie przez nikogo nie naciskany!
Rafał jest jaki jest, nie jest wirtuozem, ale co sezon w porównaniu z resztą naszych pomocników notuje conajmniej przyzwoite liczby i w tym meczu był naszym wyróżniającym się zawodnikiem. Tylko tyle, aż tyle. Trzeba być strasznym hipokrytą i nienawidzieć Rafała aby po nim jechać po tym meczu.
W każdym innym klubie gość, które tyle lat grał dla swojej drużyny byłby szanowany. Nawet jakby był średni. Tylko nie u nas niestety.