|
To był pierwszy mecz rundy wiosennej a nie jesiennej. W związku z tym plusy tego meczu wcale nie cieszą. Nawet takie, że mieliśmy swoje sytuacje. Byliśmy w tym samym miejscu co Śląsk i okazaliśmy się gorsi. Sentymenty trenera Pawłowskiego, guzik mnie obchodzą. Matematyka jest nieubłagana. Zarówno ta w skali mikro jak i makro. W skali makro, straciliśmy wiele punktów na jesieni. W skali mikro przegraliśmy mecz ze Śląskiem. W tym spotkaniu mieliśmy być o wiele lepsi od Śląska (będącego w tym samym miejscu co my) żeby móc optymistycznie myśleć o 8. Trener Pawłowski to wiedział. Dlatego nie ma dla niego litości. Teraz w kolejnych meczach tylko zwycięstwa. Presja, presja i jeszcze raz presja. Wierzę w nasz potencjał. Jesteśmy Wisła Kraków.
|