|
Jak dla mnie błędy były w dopasowaniu piłkarzy pod taktykę. Gdyby zamiast Bogusia zagrał Brożek (wiem, kontuzja) czy ktokolwiek inny z wykończeniem, pewnie nawet Drzazga zagrałby lepiej, to by cokolwiek wpadło - przecież Ondraszek cały czas świetnie robił miejsce 10, która wbiegała i albo głupio paliła akcje albo nie trafiała (poprzeczka...) z kilku metrów.
Guerrier nie nadaje się do takiej gry przez cały mecz, zaliczył z tego co czytałem 6 (!) podań w ciągu 70 minut - czyli w zasadzie brak prawoskrzydłowego. Do tego Śląsk cały czas naciskał jego stroną, więc Burliga musiał grać głębiej, bo Donald nie mógł i nie powinien wracać się do asekuracji, szczególnie, że już na samym początku dostał b. głupią żółtą kartkę. DG może wejść na ostatnie 10-20 minut i poszarpać lewym skrzydłem, ale gra lagi na niego/Ondraska przez cały mecz to marnowanie potencjału.
No i dziura w środku pola. Co to, kurva było?! Pietrzak jako LO grał lepiej do przodu niż nasz etatowy rozgrywający Uryga, który zaliczył JEDNO celne podanie otwierające na 11 prób... Ale obaj to raczej przecinacy, brakło kreatywności z gatunku tej Popoviciowej. No i piłkarz a nie parodysta na 10. Przecież my od 60 minuty graliśmy w zasadzie z całkowitym pominięciem 2 linii, lagi na skrzydłowych/Zdenka i chvj, taktyka panie... Swoją drogą, odnoszę wrażenie, że od Alana lepiej zagrałby na DP Guzmics, bo ma chociaż przegląd pola i podanie, zwrotność i szybkość na podobnie żałosnym poziomie, ale jest w pewnym stopniu KREATYWNY, czego Alan kompletnie nie ogarnia.
|