|
Az zal cos pisać bo każdy widział co widział...
Zespol wychodzi na mecz całkowicie bez pomysłu na gre, bez jakiegokolwiek schematu rozegrania akcji, bez pomysłu na to co w danej chwili można zagrac...
Zostaje całkowicie dziwacznie dobrany srodek pomocy który tak naprawdę nie istatnial no bo jak istnieć miał...
Katastrofalny tok myslenia trenera tez dal nam o sobie znac...mamy 60 minute a na boisku pojawia się .....Cywka ultraofensywny zawodnik...
Tak dla przypomienia na lawce caly czas sa bardziej ofensywni Crivellaro,małecki czy Drzazga...
Brak odpowiedniej reakcji trenera na to co szie dzieje na boisku...
Po prostu Wisła nie zagrała nic a nic...
Przegrywamy z naprawdę beznadziehjnie slabym zespolem bedac jeszcze słabszym...
Niestety od pierwszego dnia nie byłem i nie będę nigdy zwolennikiem trenera Pawlowskiego którego ciężko nazwac trenerem z powodu słabego warsztatu...
Zal,zal,zal....
|