|
Będziemy mieć teraz problem czysto psychologiczny. Piłkarsko byliśmy niegorsi od Śląska. Ta liga jest tak poebana, że Łęczna może stuknąć Lecha, Podbekidzie Legię, Śląsk przegrać wszystkie mecze do końca a Wisła... musi się przełamać. Nie ma wyboru.
Martwi mnie nie wykorzystanie posiadanego potencjału kadrowego przez TP. Nie zrobiliśmy trzech zmian mając wiele wariantów taktycznych do wyboru i niekorzystny wynik.
Brakuje kreatywnego środkowego pomocnika. Brak dyrygenta, który by dyktował i zmieniał tempo, stemplował piłki, przenosił ciężar gry i dostarczał piłkę napastnikom jest dla nas najbardziej dotkliwy. Paradoksalnie widmo spadku może poskutkować załatwieniem transferu tego Chorwata.
Na plus Pietrzak i Ondrasek. Naprawdę będzie z nich pociecha. Pietrzak haruje jak Sobol, ma dobrą technikę i przegląd pola. W drugiej połowie w zasadzie bezbłędny. Ondrasek super zgrywa piłki głową i może z Broziem naprawdę grać w duecie.
Dlaczego nie wszedł Drzazga na 10 minut? Dlaczego nie zagraliśmy na trzech obrońców? Co na boisku do cholery robił Crivellaro?
Martwi mnie, że nadal nie mamy zwykłego farta. Przecież gdyby piłka trochę inaczej się poodbijała w kilku sytuacjach to my byśmy to wygrali, a tak tracimy gola arcyfrajesrskiego...
Ogólnie sporo materiału do przemyśleń. Dużo chaosu i niedokładności. No i mnie osobiście martwi filozofia gry TP. To znaczy brak jakiejkolwiek głębszej myśli. Bo potencjał piłkarski jest lepszy niż jesienią.
Do what you mean and mean what you do.
|