|
Z gromadką juniorów graliśmy lepiej niż dzisiaj.
Szrot na boisku i sympatyczny nieudacznik na ławce. Szrot któremu nawet nie bardzo chce się walczyć.
Trener, który wystawia Boguskiego i zapomina, że można zrobić zmiany.
Mamy teraz dwie równe jedenastki. Równie złe.
Nasz obrona to czterech totalnie niepewnych gości (z których dwóch jest myślami w innych klubach), a ofensywa jest dobra dopóki nie zobaczy bramki.
Trzech podań nie umiemy rozegrać, tylko dzida do przodu.
Przy bramce sęki Urygi właśnie zapuściły korzenie, więc trudno wymagać by wyskoczył.
Po dzisiejszym meczu nie mam złudzeń. Pierwsza liga ante portas.
|