|
W ogóle, jaki absurd.
Rok 2015, wakacje.
Mieliśmy na pozycji bramkarza Miśkiewicza i Buchalika.
Obaj sobie coś tam bronili, raz puścili, raz wybronili. Ogólnie ostatnia pozycja, na której klub by szukał wzmocnień. Bezpiecznie.
Nagle obaj kontuzja.
SZYBKO ŁAPAJ JAKIEGO KIPERA
>trafił się Cierzniak. poniekąd na przeczekanie.
Cierzniak broni dobrze, co ma puścić, to puści.
>Cierzniak odchodzi.
reakcja?
"O MÓJ BOŻE MUSIMY KUPIĆ BRAMKARZA"
i jakieś akcje z Dubravką.
serio?
Ostatnio edytowane przez gdsmk : 10.02.2016 o godz. 21:59.
|