W Koko na Gołębiej też można się nażreć jak świnia za 15 zeta. Kompania Kuflowa również można nie wstać od stołu
Ja wpierniczam kebaby od 15 lat w Krakowskiej Kolibie na Siennej i tego nie zmienię.
Burgery jadłem kilka razy w Moa - dupy nie urwały ale były ok.