Wyświetl pojedynczy post
As
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Z rekawa

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11249
Stary 09.02.2016, 15:41
Dariook napisał(a):Wyświetl post
Juz to kiedys tłumaczyłem. Ale widac ze niektorzy dalej wałkują bzdury o zależnosci frekwencji na stadionie. Jestem pewien, że jakiekolwiek akcje marketingowe są po prostu bzdurą i wątpliwe że w jakikolwiek sposob wplywaja na frekwencje - bo chyba o to w tym chodzi?

To nie jest jakis hipermarket czy inna ikea, gdzie reklama ma jedno przesłanie - Przyjdz do nas, bo warto! Oto co u nas dzisiaj znajdziesz... Wisla to klub pilkarski i kto sie tym klubem interesuje, kto sie interesuje pilka, wie doskonale kiedy, gdzie i z kim rozgrywamy mecz na R22.
Ktos, kto tego nie wie, pewnie nie potrzebuje wiedziec. Natomiast nasz Plakat czy inny baner mija tak, jak ja mijam bilbord o wystawie Jedwabników lub mitingu poezji czytanej. Dlatego oplakatowanie miasta, tramwajow czy nawet stadionu zydow, bedzie głównie stratą kasy.

Dlatego klub, niech sie skupi na podniesieniu poziomu sportowego a nie reklamowaniu "gownianego" produktu. Bo kibice sa i wcale się nie boja isc na mecz...Im się poprostu nie chce oglądać s.......iny.
Nie dosc, że swoi, u siebie graja jak ostatnie cipy to jeszcze przyjezdzaja jakies Cebule czy inne zbieraniny kulawych małolatów, ktorzy grają tylko dlatego, że kluby biedą piszczą i kopią sie wzajemnie po czołach. Dlatego większość wybiera sie na R22 gdy zawita u nas "marka". Moze i nie bedzie jakosci ale jest przynajmniej podtekst.

No i jeszcze te bzdury i lamenty, że potrzebny sponsor by wrocic na szczyt...ze Wisla za kilka lat moze byc wspomnieniem.
A niby TF na koszulkach to sobie tak charytatywnie siedzi? Myslicie ze jak pojawi sie bzdurna Coca-cola to najebie nam wiecej sosu niz TF i rozdupcymy lige w pył? To powodzenia, czas pakowac tornister.
Nie ma sponsora, bo nikt nie chce dac wiecej kasy niz przelewa TF z tego tytulu, proste. Jesli z TF na przelewie widnialo by 0zl, to na koszulkach byscie mieli juz dawno, warzywniak osiedlowy lub producenta kocich kuwet.

Dla pokolenia TF, fejsow, hejtu i naszego wroga nr. "1" - legii...moze strach przed wspomnieniem Wisly wydawac sie usprawiedliwiony. Uspokajam!
Jest nas tyle samo i pewnie tyle samo bedzie. W czasach gdy na łukach mozna bylo wyjebac sie o kamerdolce i gruz, uswinic smarem od ogrodzenia czy poparzyć od płonących żywym ogniem szmat - kibicow wcale nie bylo wiele mniej niz teraz. Pojedynek w pucharze z np. Widzewem, LKS potrafil zapelnic stadion...nawet szlagierowe spotkania w 2 lidze, o 10 rano w niedziele...kibicow nie zniechęcały.
I mimo możliwosci przyjecia na dynie przystankowego kosza na smieci czy duzego prawdopodobienstwa, co najmniej szarpanki z "kontrolami bilecikow"...co oczywiscie niektórym obecnie leci z dupy sraka na samą mysl o tamtym ekstramalnym hobby - kibice na R22 się pojawiali!

Wiec przestancie .......ic o jakis marketingach, zagrozeniach na pilkarskich meczach czy dziecinnych poparciach internetowych kibicow.
Dobra gra i wysoka pozycja przyciagnie kibicow, pozwoli drozej sprzedac bilety, zacheci sponsorow, skusi lepszych pilkarzy.
1906% poparcia.

Od siebie dodatm - co wynika z moich obserwacji - ze sporo ludzi przestalo chodzic (lub chodzi rzadko) bo oprocz meczu praktycznie nic na stadion nie przyciaga. Kiedys - kiedy policja nie przypierdalala sie o byle gowno - na stadion chodzilo sie dla Wisly ale rowniez po to aby spotkac sie z ziomkami przed meczem, wypic browca pod Zabka albo na schodach instytutu fizyki. Te czasy raczej nie wroca jednak klub z jakichs niezrozumialych dla mnie powodow nie chce wypelnic tej niszy i nie robi nic aby uatrakcyjnic dzien meczowy. Nie rozumiem dlaczego nie wykorzystuje sie tych jebutnych placow obok stadionu na cos w formie strefy kibica. Przeciez jako ze jest to teren prywatny to klub moglby sprzedawac licencje dla ludzi chcacych ustawic tam np stragany z piwem i kielbaskami z grilla. Moglby sie tam rozlozyc ktos z atrakcjami dla dzieci, jakies dmuchane zamki, gry, konkursy, wata cukrowa etc. Przeciez to nie tylko wyciagaloby ludzi sprzed telewizorow ale rowniez dzierzawa przynosilaby kase dla klubu.
Nietety obecnie sporo ludzi woli zaprosic znajmoych do domu obejrzec mecz przy grillu i wodeczce niz tluc sie godzine na stadion aby jeszcze zarobic mandat od policji bo sie pod Karlikiem przekroczylo jakas magiczna linie poza ktora nie wolno juz pic piwa.
Tu jest wg mnie pole do popisu dla marketingu klubowego a robienie filmikow czy plakatowanie miasta to nic innego jak wyrzucanie kasy w bloto.
Ostatnio edytowane przez As : 09.02.2016 o godz. 15:46.
Odpowiedz cytując