|
Nie chodzi konkretnie o Grabowskiego. J pisze w kontekście każdego Polaka. Nasi najlepsi zawodnicy tam jadą i dostają baty. Zauważ, że w boksie kiedyś mieliśmy Gołotę, który był w top'ie, Michalczewski, Włodarczyk, Adamek, Fonfara. Można powiedzieć, że boks jest dzisiaj u schyłku i najwięksi gladiatorzy walczą w MMA w UFC właśnie. I tu bym upatrywał tego, że im bardziej się rozwijało MMA a zwijał boks to te tytuły w boksie były dla Polaków osiągalne.
I teraz przekładając te polskie nazwiska na rynek MMA to polska czołówka tam jedzie i dostaje baty od średniaków, o walkach z topowymi zawodnikami nie ma co marzyć bo po co(?).
Także muszą minąć lata zanim ten sport się u nas rozwinie, zanim się doczekamy godnego zawodnika. Obecnie uważam, że jesteśmy na takim pograniczu gdzie to MMA jest już bardzo spopularyzowane ale jeszcze wiele osób widzi nadzieję w boksie czy innych sztukach walki.
MMA to jest przyszłość i teraźniejszość. Teraz moim zdaniem bardziej wartościowy jest tytuł najlepszego zawodnika UFC niż tytuł MŚ w boksie w WBC, WBA itd Także musza to nasi zawodnicy przedefiniować i przestać się rajcować boksem a iść w MMA. Wtedy może jakiś czempion się uchowa w kraju nad Wisłą.
A czy tutaj w Polsce się można rozwinąć w MMA? Zapewne lepiej uciec za granicę i tam szlifować swój talent. To jest normalne. Jak się chce dobrze grać w piłę to się kopie w Europie, jak w kosza to w USA itd Między najlepszymi najłatwiej się uczyć i weryfikować swoją moc.
A czego się spodziewałem? Nie spodziewałem się, że pierwszy lepszy zawodnik z PL zostanie od razu mistrzem UFC ale jednak fajnie by było gdyby jeden z lepszych Polaków potrafił sobie radzić ze średnią półką MMA - chociaż powiem szczerze, że o MMA pojęcia nie mam, o UFC tym bardziej i nie wiem jak ten Lewis jest postrzegany ale patrząc na jego osiągnięcia to nikt wielki to nie jest.
Ostatnio edytowane przez Jaroo1 : 07.02.2016 o godz. 12:10.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|