|
W Wiśle w dalszym ciągu jest problem z wykańczaniem akcji podbramkowych. Udowodnił to ostatni test mecz przed tzw. rundą wiosenną. Najbardziej wyróżniającym się graczem wśród nowych nabytków i ogólnie całego okresu przygotowawczego jest Ukrainiec, z tym że nie wiem do końca czy pozycja skrzydłowego jest dla niego odpowiednia. Podobnie jak Małecki tak i Bałaszow nie dysponują dobrym dośrodkowaniem przez co walorów innego nowego nabytku Wisły vide Czecha Ondraska nie będzie można do końca wykorzystać. Inna sprawa to fakt, że wymieniony przeze mnie Czech praktycznie poza jednym spotkaniem z Węgrami nie miał szansy się pokazać ze względu na jakieś mikro urazy. Moim zdaniem niestety w dalszym ciągu atak będzie opierał się głównie na Brożku a jego forma sportowa od jakiegoś czasu pozostawia wiele do życzenia. Niestety ale dotyczy to też Ondraska, który przez ostatnie pół roku bodajże nie strzelił żadnej bramki w lidze norweskiej. Drzazga i Pietrzak z całym szacunkiem dla nich to nie są zawodnicy, którzy pociągnęliby ten zespół a naszym celem bez wątpienia jest awans do pierwszej 8-ki. Osobiście uważam, że będzie o to na prawdę ciężko bo wbrew temu co mówi nowy szkoleniowiec Wisły tej jakości na boisku nie widać. Brakuje wyraźnie w środku osoby odpowiedzialnej za regulowanie tempa gry, potrafiącej dograć prostopadłą piłkę do napastników czy też schodzących skrzydłowych. Celowo nie pisałem o Małeckim albowiem uważam jego powrót za kompletne nieporozumienie. Niestety ale z gracza biegającego po skrzydle i zapatrzonego w piłę pod nogami żeby nie nazwać tego brutalniej nie będzie nigdy dobrego skrzydłowego. To w żadnym razie nie jest wzmocnieniem Wisły. Odnosząc się zaś do rewelacji w sprawie Burligi to proszę mi wskazać równie skutecznego bocznego obrońcę w naszej Ekstraklapie w ostatnich latach.
|