Ja też posiadam całkiem pokaźną kolekcję szali przeróżnych... z miast, w których byłem przywoziłem szalik klubu piłkarskiego. I jak w końcu dorobię się jakichś większych środków, to zrobię sobie taką wiszącą, trójdrzwiową gablotę, podświetloną, otwieraną jak ołtarz Wita Stwosza. I tam będą wisiały szaliczki
