|
Jestem tego samego zdania, gdybyśmy się nie kopali po czołach tylko grali normalną piłkę, walczyli o MP to i bez marketingu chodziłoby spokojnie 20 tys. osób na mecz. Najpierw poziom sportowy, a później poważne zabawy z marketingiem, zawinięte gówno w złoty papierek nadal będzie gównem. Sam już się łapałem na tym, że odpuszczam niektóre mecze, bo jak wiem, że przyjeżdżają ogóry, a nasze asy są nie lepsze to zbiera mnie na mdłości i już wolę ze znajomym oglądnąć ten mecz przy piwku czy w pubie.
|