|
Juz to kiedys tłumaczyłem. Ale widac ze niektorzy dalej wałkują bzdury o zależnosci frekwencji na stadionie. Jestem pewien, że jakiekolwiek akcje marketingowe są po prostu bzdurą i wątpliwe że w jakikolwiek sposob wplywaja na frekwencje - bo chyba o to w tym chodzi?
To nie jest jakis hipermarket czy inna ikea, gdzie reklama ma jedno przesłanie - Przyjdz do nas, bo warto! Oto co u nas dzisiaj znajdziesz... Wisla to klub pilkarski i kto sie tym klubem interesuje, kto sie interesuje pilka, wie doskonale kiedy, gdzie i z kim rozgrywamy mecz na R22.
Ktos, kto tego nie wie, pewnie nie potrzebuje wiedziec. Natomiast nasz Plakat czy inny baner mija tak, jak ja mijam bilbord o wystawie Jedwabników lub mitingu poezji czytanej. Dlatego oplakatowanie miasta, tramwajow czy nawet stadionu zydow, bedzie głównie stratą kasy.
Dlatego klub, niech sie skupi na podniesieniu poziomu sportowego a nie reklamowaniu "gownianego" produktu. Bo kibice sa i wcale się nie boja isc na mecz...Im się poprostu nie chce oglądać s.......iny.
Nie dosc, że swoi, u siebie graja jak ostatnie cipy to jeszcze przyjezdzaja jakies Cebule czy inne zbieraniny kulawych małolatów, ktorzy grają tylko dlatego, że kluby biedą piszczą i kopią sie wzajemnie po czołach. Dlatego większość wybiera sie na R22 gdy zawita u nas "marka". Moze i nie bedzie jakosci ale jest przynajmniej podtekst.
No i jeszcze te bzdury i lamenty, że potrzebny sponsor by wrocic na szczyt...ze Wisla za kilka lat moze byc wspomnieniem.
A niby TF na koszulkach to sobie tak charytatywnie siedzi? Myslicie ze jak pojawi sie bzdurna Coca-cola to najebie nam wiecej sosu niz TF i rozdupcymy lige w pył? To powodzenia, czas pakowac tornister.
Nie ma sponsora, bo nikt nie chce dac wiecej kasy niz przelewa TF z tego tytulu, proste. Jesli z TF na przelewie widnialo by 0zl, to na koszulkach byscie mieli juz dawno, warzywniak osiedlowy lub producenta kocich kuwet.
Dla pokolenia TF, fejsow, hejtu i naszego wroga nr. "1" - legii...moze strach przed wspomnieniem Wisly wydawac sie usprawiedliwiony. Uspokajam!
Jest nas tyle samo i pewnie tyle samo bedzie. W czasach gdy na łukach mozna bylo wyjebac sie o kamerdolce i gruz, uswinic smarem od ogrodzenia czy poparzyć od płonących żywym ogniem szmat - kibicow wcale nie bylo wiele mniej niz teraz. Pojedynek w pucharze z np. Widzewem, LKS potrafil zapelnic stadion...nawet szlagierowe spotkania w 2 lidze, o 10 rano w niedziele...kibicow nie zniechęcały.
I mimo możliwosci przyjecia na dynie przystankowego kosza na smieci czy duzego prawdopodobienstwa, co najmniej szarpanki z "kontrolami bilecikow"...co oczywiscie niektórym obecnie leci z dupy sraka na samą mysl o tamtym ekstramalnym hobby - kibice na R22 się pojawiali!
Wiec przestancie .......ic o jakis marketingach, zagrozeniach na pilkarskich meczach czy dziecinnych poparciach internetowych kibicow.
Dobra gra i wysoka pozycja przyciagnie kibicow, pozwoli drozej sprzedac bilety, zacheci sponsorow, skusi lepszych pilkarzy.
Ostatnio edytowane przez Dariook : 04.02.2016 o godz. 14:17.
Wiśle się nie kibicuje. Wisłe się KOCHA.
Cytat:
|
To może zmieńmy to podejście w tej naszej wiślackiej rodzinie. Łatwo jest bowiem na kogoś wylewać pomyje, ale jak później człowiek się obroni, to smród zostaje.
|
Radek Sobolewski
|