Panowie, jeśli dla muślinów ich własne dzieci nic nie znaczą, to my - "niewierni" - nie spodziewajmy się niczego dobrego ze strony tego wyjątkowego agresywnego "towarzystwa". Dla nich niewiernymi są zarówno katolicy, prawosławni, protestanci... agnostycy i ateiści tym bardziej. Jeśli muślin spod Bonn urządza sobie "koszykówkę" wyrzucając dzieci przez okno, to #$%^%4 !!
http://euroislam.pl/uchodzca-wyrzuci...-troje-dzieci/
Wcale się nie dziwię wielu Niemcom, że coraz bardziej się boją. Jeśli młodzi, a coraz częściej nieletni muzułmanie popełniają tyle przestępstw, to pytanie brzmi: jak długo jeszcze europejscy gospodarze będą znosić to chamstwo i bydło w wykonaniu przybyszów?
http://fakty.interia.pl/prasa/news-g...ch,nId,2139741
Sytuacja jest taka że nawet lewica w Polsce coraz bardziej dostrzega zagrożenie. L. Miller w wywiadzie niedawno ostrzegał: "Budujemy konia trojańskiego za własne pieniądze. Może nadejść moment, gdy trzeba będzie z bronią w ręku walczyć o naszą tożsamość". Takie słowa byłego premiera niepokoją podwójnie. Czyżby wiosną trzeba będzie przygotować się na kolejną falę wrogich "rape and money seekers". Przecież nie pozamykamy polskich dziewczyn w jakichś obleśnych workach tylko dlatego, że po ulicach zaczną grasować hordy bydlaków?