|
Naszą największą szansą jest marka i rzesza kibiców, których niewątpliwie mamy, w ostatnim czasie na stadionie tego nie widać, ale Kraków to nie Londyn, Liverpool, czy Manchester, a Polska to nie Anglia tu nie ma mody na futbol. Frekwencja w naszym kraju w bardzo dużej mierze zależy od 2 czynników:
-wyników drużyny
-prestiżu, wymiaru rywala i rodzaju rozgrywek.
I pewnie przez najbliższe kilka lat to się nie zmieni..... ,a szkoda.
Ale patrząc na popularność piłki w PL to głównie trzy kluby: WISŁA KRAKÓW, Legia Warszawa i Amica (Lech) Poznań.
Wystarczy spojrzeć na media społecznościowe:
Ilość fanów na fb-Legia(870 tys.), Lech(650 tys.), Wisła (290 tys.)
Dla porównania Lechia Gdańsk około 150 tys., Górnik 120 tys. Ruch 115 tys.sąsiadka około 90 tys, Piast 6 tys.
Trzeba się jednak spieszyć, aby marka Wisły za kilka lat nie była już tylko wspomnieniem, musimy wrócić jak najszybciej na szczyt, a bez sponsora to może być trudne.....
Przykład Amici, która inkasuje za reklamę od sponsorów (koszulka+spodenki) około 6 mln rocznie.
Przykład stolicy jeszcze bardziej wymowny.....
|