|
Najbardziej zabawne że wołominiak "petrusek" emj10 próbuje cokolwiek merytorycznie opisac temat w przeciwieństwie do jego klona ABG.Wyciąga częściowo błędne wnioski ale przynajmniej jest w tym jakaś merytoryka.
Ustosunkuje się do wytłuszczonych trzech punktów i kilku innych przemyśleń autora.
Pkt1 To prawda z dwoma zastrzeżeniami.Rekomendacja S z 2006 roku nic nie zmieniła w materii możliwości uzyskania większego metrażu.Do konca 2008 roku a może nawet początku 2009 roku rekomendacja S na banksterach nie robiła żadnego wrażenia.Naganiacz sprzedawca używał tego jako argumentu za wzięciem kredytu w tzw frankach.Rozmowa wyglądała standardowo.Wie Pan/Pani w PLN jest zdolność na 40-45 m a w CHF na 60-65.Większość była pod ścianą bo metraż "złotówkowy" mając przykładowo rodzine 2 plus 2 był niewystarczający..Poza tym ludzie ci płacili podobną kasę miesięcznie za wynajem albo mieszkali kątem u rodziców.Bank nie pozostawiał złudzeń.Albo CHF z wiekszym metrażem albo PLN i ciasnota.Wielu dowiadywało sie że we frankach ich stac na mały metraż a w złotówkach w ogóle sie nie łapią.Sam "petrusek" to potwierdza że używano "takiego chwytu".Ja to tylko bardziej szczegółowo opisałem.
Pkt2 Zestawienie banków z najwiekszym udziałem franków
a.Millenium 39%
b.mbank 30%
c.Getin 27%
d.PKObp 16%
eBZWBK 14%
Czy one były słabe ? jak pisze "petrusek".Nie sądzę ale niech mu będzie chociaż nie ma to żadnego znaczenia.
Kluczowe w tym punkcie jest stwierdzenie autora "Potocznie można powiedzieć, że bankowcy mogli nachapać się lepiej na tego typu kredytach niż na tych zwykłych w PLN, gdyż przywiązywały one klienta na 40-50 lat, czyli praktycznie do końca życia danej osoby/pary."
Z jednym zastrzeżeniem że bardziej mówimy o 30 latach niż jak pisze autor 40 czy 50 lat.To zdanie oddaje całą prawde o tzw kredytach frankowych.Klienci którzy brali te kredyty wiedzieli o 30 latach.Banksterzy juz wtedy wiedzieli że to może byc spłata na dwa .trzy pokolenia.Nie bede rozwijał bo to raczej jasne.
PKt 3 jest powieleniem pkt1
Podsumowanie autora jest najbardziej oderwane od rzeczywistości
"W swoim nieszczęściu, albo szczęściu w nieszczęściu trafiłem na sam koniec górki nieruchomościowej do branży. Byli tacy co w tym czasie dorobili się całkiem niezłego portfela nieruchomości, ale znam też takich, którzy na lewarowaniu kredytów zadłużyli swoją rodzinę na trzy pokolenia do przodu. Sam zrobiłem kilka niezłych deali z przebitkami 100:1 na własny użytek "
Miałem wrazenie że rozmawiamy o zwykłych Kowalskich czy Nowakach a nie o hurtownikach czy nowobogackich z Wilanowa.Podsumowując jak ktos nie wie problem ten w znacznej wiekszości dotyczy wyborców urbanoplatfusianych którzy przerzucili głosy na Pis bo ich macierzysta partia ich zawiodła.Pisowcy w tym temacie są w zdecydowanej mniejszości.
To była tylko odpowiedz na merytoryczne przedstawienie tematu przez "petruska"
Jest to tylko zapoznanie sie z tematem dla nieznających zagadnienia..Dzisiaj po latach sprawa wygląda zdecydowanie inaczej.Okazało się że w umowach są klauzule niedozwolone czyli abuzywne.Okazało się że spread jest nielegalny i banki obecnie po przegranych sprawach sądowych oddaja różnicę.Dodam że dopiero w ostatnim czasie można spłacać kredyt tzw frankowy we frankach.Wcześniej było to niemożliwe.Na ten moment chodzi tylko o respektowanie prawa przez banki a Państwo nie wspiera w tym temacie obywateli.Nikt z rozumnych tzw frankowiczów nie oczekuje pomocy finansowej tylko oczekuje pomocy w wyegzekwowaniu prawa od Panstwa.
Ostatnio edytowane przez kerim1906 : 01.02.2016 o godz. 15:23.
|