|
Odnośnie polskiego szkolenia latem 2014 roku przyglądałem się treningom męskiej kadry młodzieżowej szczypiornistów w Cetniewie. Wyglądało to tak, że chłopaki co prawda dużo pracowali, byli wybiegani i widać, że mieli wtedy warunki na profesjonalistów to jednak wielkich talentów tam nie widziałem i co dla nas charakterystyczne w obronie było całkiem w porządku, ale w ofensywie kopali akcję za akcją. Dużo strat, puste przeloty ze skrzydła i ogólnie grali bez ładu i bez składu.
System szkolenia wygląda średnio, chłopaki w restauracji jedli tak jakby tydzień siedzieli na redukcji, a organizacyjnie kadra wyglądała dużo gorzej niż w przypadku chociażby koszykarzy.
|