|
Dla mnie patrząc biznesowo - nie ukaranie Cierzniaka lub ewentualnie nie wzięcie naprawdę grubej kasy za niego od krawaciarzy to błąd.
Gdyby Cierzniak oficjalnie powiedział 4 stycznia że chce podwyżki/odejść- klub mógłby z nim negocjować. Ewentualnie miałby więcej czasu na poszukiwania następcy. Zachowanie nie fair. Teraz w klubie myślenie - szukać innego bramkarza na gwałt czy też nie. Czasu mało do rozpoczęcia sezonu.
Po drugie, jak to mówią na pochyłe drzewo i koza skacze - pozwalając na takie zachowania sami prowokujemy następne takie sytuacje w przyszłości. Jak klub nie pokaże że teraz ma kasę na pensje ale jednocześnie żąda od piłkarzy elementarnej przyzwoitości "biznesowej" to będziemy tak dalej traktowani.
Myślę że taki Douglas - po tym co zrobili kibole Amici wobec Hamalainena zmienił swoje plany i wolał Turcję niż krawaciarzy. Mam nadzieję że Cierzniak odczuje ławę w III lidze i zachowanie kibiców względem niego mocno.
BTW
Jak sprzedawać śmierdzącego gada - to za dobre pieniądze - coś koło 1,5-2 mln złotych. Łaszenie się na np. 200 tysięcy złotych nic nie daje, poza tym że daje zły przykład innym kopaczom.
(Patrzcie - mogę dymać Wisłę i jej kibiców i jeszcze paru frajerów jak Łukasz będzie mnie bronić).
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
|