rafkur napisał(a):

|
Przecież to jest w zasadzie standard w dużych firmach i korporacjach jak ktoś liczący się w hierarchii....
|
Liczący się, a Cierzniak to piłkarz. Pracownik. Jeśli uważasz że jest tak ważny i kluczowy, i że warto to ok.
Co do zachęcenia L do wykupu - dlaczego nie, ale jakoś nie ma co się spinać. Zostanie dobrze, nie tez dobrze.
PhantomRanger napisał(a):

|
Może się mylę, ale jeżeli sam zwalniasz się z pracy to jest to skutek natychmiastowy, więc nie wiem dlaczego miałbym wykonywać jego polecenia, skoro żadna umowa mnie do tego nie obliguje.
|
Obowiązuje obie strony okres wypowiedzenia zapisany w umowie i zale zny od czasu pracy (np. 2 tygodnie). Chyba ze rozwiązanie następuje porozumienie stron, czyli pracodawca i Ty zgadzacie się na rozwiazanie ze skutkiem natychmiastowym. Z niewolnika nie ma pracownika. Oczywiscie jest opcja jak mówi rafkur, gdzie opłaca się opóźnic pójcie pracownika do konkurencji - wtedy przez okres wypowiedzenia pierdzi w stołek.
PhantomRanger napisał(a):

|
Z tego co mnie wiadomo, podpisując kontrakt żaden zawodnik nie ma zagwarantowanego miejsca w I drużynie. Więc gdyby Wisła miała III drużynę grającą w A-klasie i tam został zesłany musiałby tam grać. Unikając tego naraża się na dyskwalifikację ze strony PZPN i wypłatę nam odszkodowania.
|
Oczywiście ze można. Natomiast dla mnie jest to pytanie o jakies samookreślenie kim my jesteśmy na arenie klubowej. Czyli
czy chcemy być postrzegani jako firma w ktorej każdy piłkarz walczy o przepustke dolepszego klubu i ją zdobywa, czy też mamy kompleks wielkości i chcemy 'zaorać' formę tych ktorzy nie chca z nami zostać bo twierdzą że jest inaczej.
Innymi słowy, jaki młody talent, jaki piłkarz chcący odzyskac forme do nas przyjdzie? Jaki junior chętnie zostanie skoro utworzymy klub kokosa?