fialo napisał(a):

Ok, czyli bramkarz nam nie jest potrzebny, może być ktokolwiek. W ogóle ja nie wiem po co te kluby typu Real Madryt chcą wywalać po 60mln Euro na jakiegoś De Geę, skoro bramkarz to pozycja w grze zespołowej pod nazwa piłka nożna pozycja nieistotna i generalnie można tam postawić Cześka spod Żabki, tudzież Grubego z 3b. Napisz maila do FLorentino czy innego Abramowicza, żeby się goście nie wygłupiali i nie wydawali niepotrzebnie piniędzy skoro bramkarz w tej grze się nie liczy, liczy się tylko dobry atak i kreatywna pomoc.
TWSD bawi i uczy.
|
To zobacz kogo ten Fiorentiono czy Abramowicz mają z przodu w swoich drużynach i wtedy wyobraź sobie ile byliby warci ich bramkarze i jakie osiągaliby wyniki, gdyby mieli tylko golkiperów wartych miliardy milionów. Bramkarz jest ważny. Uważam jednak, że w naszej sytuacji to samo co Cierzniak jest nam w stanie wybronić Miśkiewicz, jeśli będzie w formie takiej, jaką prezentował w czasie poprzedniego swojego okresu gry w Wiśle. Piłka to gra zespołowa i głównym problemem Wisły była w ostatniej rundzie postawa pod bramką rywala. I rozwiązaniem tego problemu trzeba się zająć, a nie rozpaczaniem, że Cierzniak pokazał nam środkowy pa(L)ec.