No i Budyn poszedl po rozum do glowy i wywalil ten projekt do kosza. A obecna propozycja dotyczy mozliwosci przewalutowania kredytu wylacznie przy zgodzie banku.
Stad byl fragment "o slodka naiwnosci".
McKwacz chyba nie bardzo lubi Budynia, skoro robi z niego kompletnego idiote. Albo tak jak w skeczu latajacego klubu dwojki, w przebraniu imperatora i vadera skryli sie gras i tusk i wydali takie rozkazy niedawno w spotkaniu w palacyku.
Tak poza tym moglibyscie mnie w to nie mieszac? Nie bede liczyl zadnego kursu sprawiedliwego
