|
Alez ja nie pisze o stracie bankstera, tylko o mojej stracie (podatnika), ktory musi placic za debilizm innych.
Odnosnie wahan to ja przed wzieciem kredytu sprawdzilbym je, poradzilbym sie bez/od platnie czy ogolnie oplaca sie taki kredyt brac.
Kradziez? No rozne sa pojecia. Ale kredyt/kradziez frankowa PODPISUJESZ. W formie umowy, gdzie OBOWIAZUJESZ sie do splat takich, a nie innych.
Ja widzac umowe, w ktorej informuja mnie, ze kurs moze sie wahnac tylko do 20% bym ich wysmial i robil kolo piora informujac gdzie, jaki bank, jakiem warunki i fotka z odpowiednim fragmentem.
Oni podpisali. Oni sie wdupcyli. Jak maja pretensje do kogokolwiek, to do wlasnej glupoty. Moga sie sądzic, choc watpie przy naszej "niezawislosci" sądowej w pozytywny efekt.
Niech im to oddadza banksterzy. Od kasy podatnikow Lindowskie wypierrdalać. Tylko nie oddadza. Bo kto konstruuje umowy na wlasna szkode?
Polacy nie czytaja umow. A nawet jak czytaja, to ile % z tego zrozumiala dana osoba to juz inna brozka. Nie edukuja sie w zakresie finansowym, chyba, ze jak zwykle po szkodzie. Nawet w wiedzy elementarnej.
Ostatnio edytowane przez ABGwislakABG : 30.01.2016 o godz. 15:07.
|