Ty nie zrozumiałeś w ogóle mojej wypowiedzi. Bogaci, bo żaden bank nie da kredytu w takiej wysokości ludziom, którzy zarabiają po 1 - 2 - 3 tys. miesięcznie. Przecież te wahania kursowe odczuli głównie Ci z kredytami o masakrycznej wysokości. Rozumiem, że dla Ciebie normą jest spłacanie po 3-4 tys. miesięcznie i większość polskich rodzin na coś takiego stać

(ja to żyję w przekonaniu, że trudno spłacać po 1 tys. miesięcznie i często jest to niewykonalne, ale to przecież dodatkowo Ci to tylko brali w złotówkach, czyli gorszy sort).
A spryciarze dlatego, bo Ci zarabiający powyżej średniej krajowej, to dobrze wiedzieli na co się pisali. Mi też proponowano we frankach, ale nigdy bym się na to nie zdecydował(mimo, że dalej wychodzą na swoje, jak pisze Kocur i to tym bardziej jest oburzające... Ciekawe, ile osób w PiSie ma kredyty w tej walucie

?).
Natomiast jeśli jakiś bank stosował zapisy niedozwolone, to należy ukarać i tyle. Ale bank nie może finansować czyichś błędów i decyzji, a tutaj rezydent chcę obciążyć ich i skasować ich aktywa. Poza tym, to przede wszystkim uderzy w polskie banki(bo są najsłabsze na rynku).
P.S - I dlaczego ta grupa ma być tak specjalnie traktowana? To też dla mnie zasadnicze pytanie. Premier polskiego rządu mówi o milionie głodujących dzieci, a nic z tym nie robi, tylko pomaga frankowiczom, Rydzykowi, a np. odbiera pieniądze hospicjom. Kiedy będzie pomoc dla tych, co brali w złotówkach kredyty


