|
Z całym szacunkiem dla obecnego prezesa Wisły, kiedy zaczął pełnić tę funkcję. Wisła miała czas na negocjacje nowej umowy do końca grudnia i ten temat gdybyśmy byli klubem profesjonalnym byłby ogłoszony w tym terminie. W obecnej sytuacji klubu gadanie o rozmowach z Cierzniakiem można skwitować pustym śmiechem wszak z Legią, Lechem nie mamy się co porównywać w kwestiach finansowych a zawodnik w 99% takich sytuacji wybiera ofertę lepszą finansowo. Ponadto z samego faktu przesłania propozycji nowej umowy do menadżera piłkarza w styczniu trudno nazwać to negocjowaniem czy rozmowami (bo do tanga trzeba dwojga). Cierzniak na ten temat zapewne wypowie się po powrocie ze zgrupowania bądź za pośrednictwem swojego agenta. Mnie w tej chwili bardziej interesują kwestie jak Wisła chce załatać lukę po Mączyńskim, jak chce rozwiązać kwestie braku rozgrywającego (widać przez pryzmat ostatnich sparingów, że jest problem braku współpracy między drugą linią a atakiem etc), jak klub zareaguje na słabszą dyspozycję w przekroju całej rundy jesiennej naszych dwóch etatowych stoperów bo jak widać na dzień dzisiejszy żaden z przedstawionych problemów nie został rozwiązany.
Co do samego Cierzniaka to na dzień dzisiejszy Wisła nie ma w swojej kadrze lepszego bramkarza a zatem nawoływanie do tego aby np. przesunąć go do rezerw za "zbrodnię" podpisania kontraktu z nowym zespołem i braku poinformowania o tym władz naszego klubu nazwałbym debilizmem a w naszej sytuacji w tabeli ponadto samobójstwem.
Ostatnio edytowane przez Merkury : 29.01.2016 o godz. 20:41.
|