|
Błąd zarządu. Najpierw Gaszyński podpisał kontrakt, bez opcji przedłużenia na rok. A teraz przy zmianie zarządu doszło do kuriozalnej sytuacji, której jesteśmy świadkami.
Za długo Wisła zwlekała z tym kontraktem i teraz mamy tego efekty, luźne propozycje, nic nie wnoszące do sprawy.
Żeby nie było, nie bronię Cierzniaka, bo trochę się niefajnie zachował. Ja rozumiem, że jak z nim luźno rozmawiano w listopadzie, to mógł nie być zainteresowany przedłużeniem kontraktu widząc to co się dzieje w klubie i patrząc na swoje konto. Ale przecież do każdego z nas i do piłkarzy także dotarły informacje, że wszystko będzie uregulowane co w późniejszym terminie uczyniono.
Jak widać to nie przekonało Cierzniaka.
Piłkarski świat już od dawna jest tak skonstruowany, że wychowanków czy przywiązanych do klubu coraz mniej, najemnicy, najemnicy i jeszcze raz najemnicy.
Przychylam się do tezy, że wyciek tej informacji to przeciek kontrolowany i dobrze przemyślany ruch przez Legię.
W samym sercu trybun, w jego centrum, pojawiło się w piątkowy wieczór słowo pasja. Określenie, które najdobitniej tłumaczy to dlaczego większość z nas pojawia się na Reymonta, choć nie ma wyników, działań marketingowych, czy drużyny, z którą chcielibyśmy w pełni się utożsamiać.
|