Wyświetl pojedynczy post
Reserve
Senior Member
 
 
Od: 06.2011

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11070
Stary 20.01.2016, 15:15
manson777 napisał(a):Wyświetl post
życzę równie pogłębionej i błyskotlwiej refleksji w momencie kiedy Ty zmienisz pracę/żonę/miejsce zamieszkania/obywatelstwo wpisz sobie co tam sobie chcesz
To inaczej, wyobraź sobie coś takiego:

Pewien człowiek się rodzi, nazwijmy go przykładowo Konrad (akurat otwarłem spis imion polskich i na losowej stronie najbardziej rzuciło mi się w oczy). Rodzice zabierają go ze szpitala, matka karmi go własną piersią, ubierają go, wychowują. Dopingują go do coraz cięższej pracy nad sobą, reszta rodziny zastanawia się co z niego wyrośnie. Jak w każdej rodzinie jedni widzą w nim wielki talent i wróżą karierę choćby lekarza, inni mówią że będzie sprzątał ulice. Ale wszyscy zgodnie, cała wielka rodzina cieszą się jego sukcesami.

A on po ukończeniu 18 lat stwierdza że ma to wszystko w dupie, wypierdala z domu do kolegi bo u niego jest PS4 a on ma tylko PS3. A ojciec tego kolegi jest znany w mediach co z automatu stawia go wyżej niż jego własnego bo on ma tylko co najwyżej solidną pracę i nie wyróżnia się w towarzystwie. Ale w sumie jak będą tęsknić to może wpaść na kawę. No, pod warunkiem że kiedyś kupią tą lepszej jakości.

I tak się właśnie zachował Handz(7)ik. U nas nie miał źle. Pensja którą mu oferowali jak na nastolatka jest wspaniała. Tylko on wybrał Legię.

A praca? No cóż, w pracy nikt nie stoi i nie dopinguje za Tobą gdy siedzisz przy biurku, sprzątasz ulicę, wypisujesz receptę, etc. A jeśli masz w niej dobrą atmosferę, jesteś w dobrych kontaktach z pracownikami i z szefem, a w dodatku masz szansę wybić się ponad resztę pracowników, bo szef widzi w Tobie potencjał - to czy zamienienie tego na za....... w korpo za trochę więcej kasy, pomimo tego że nie żyje Ci się źle - czy jest to dobry wybór? Jak dla mnie nie. Jeśli masz tak zrobić - wypierdalaj i nigdy nie wracaj. Choćby ta firma miała bez Ciebie zbankrutować.

Dlatego właśnie będę przekręcał jego nazwisko. Nie wiem co musiałby zrobić żebym mógł o nim kiedyś powiedzieć "O ....a, Handzlik. Ten to był koleś, aż miło było na niego popatrzeć.". Choćby zrobił karierę większą niż Messi to i tak będzie się za nim ten smród ciągnął. Wisła go wychowała a ten jak gdyby nigdy nic przechodzi do jednego z największych wrogów i konkurentów. I jeszcze bezczelnie mówi że kiedyś chciałby wrócić. Niech wypierdala. Jak najdalej.

Odpowiedz cytując