Brawa dla ludzi z młyna, kapitalna robota.
Doping był taki jak lubię - na zmianę doping pozytywny gdy atakowalismy z gwizdami przy akcjach Francuzów. Ten nasz monotonny "śpiew" oderwany od wydarzeń boiskowych mnie nigdy nie przekona osobiście

a tu nawet obyło się bez "ruszcie dupy", wszyscy wstawali gdy trzeba. Plus emocje, walka, nie no jestem pod wrażeniem
