|
A ja nadal się upieram, że Uryga lepiej by się sprawdził na ławce bądź w klubie I-ligowym.
Jest powolny, ma szczątkowe pojęcie o konstruowaniu akcji ofensywnych (bo jak inaczej można nazwać grę do tyłu w 90% przypadków). W dużych klubach DP to pierwszy rozgrywający, Alan musiałby naprawdę sporo zmienić w swojej grze żeby móc nazywać się rozgrywającym z prawdziwego zdarzenia.
|