|
Wszystko zgodnie z planem. Wilder sobie na spokojnie przeboksował kilka rund i kiedy przygotował chłopca do bicia, to go znokautował. Żadnych śladów walki na twarzy Amerykanina po końcowych gongu, to wiele mówi o tym, ile ciosów go trafiło.
Jeżeli ktoś twierdz, że Szpilka dobrze wyglądał, to naprawdę(wynikało, to głównie z taktyki Wildera, tzn. zbudować pewność siebie przeciwnika, żeby ten m.in zaczął opuszczać ręce)... Żeby zdobyć pas, to mistrza trzeba pokonać, a nie zadać o kilka ciosów więcej w rundzie. Od 3-4 rundy Wilder zaczął trafiać i od razu zrobiło to wrażenie. A sam cios po prostu piękny. Poskładał Szpilkę elegancko. W sumie będzie się działo, bo jest niesamowicie szybki Joshua, sprytny Fury(genialna walka z Kliczko) i sam Ukrainiec, który jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. Wymienieni panowie powinni podzielić pasy między sobą.
A Szpilka to niech najpierw wróci do zdrowia, bo wielu bokserów po takich KO zmieniło się i nigdy nie powróciło do swojej optymalnej formy.
Ostatnio edytowane przez For_FuN_ : 17.01.2016 o godz. 12:43.
|