|
Sam w poscie sobie zaprzeczyles. Z jednej strony solidaryzm vs liberalizm to listek figowy, z drugiej szukasz roznic miedzy socjalizmem, a solidaryzmem.
Widze podobny poglad jak u Caro. Tyle czy oba nurty prowadza do niewoli? Odnosnie socjalizmu pelna zgoda, bo jestem niewolnikiem wspolnoty. Z liberalizmem sie nie zgadzam. Liberalizm daje czlowiekowi nie niewole, a wolnosc, wybor.
Moglbys podac kontrargument w postaci korposzczura, albowiem Caro rowniez na korporacjonizmie opieral swoje sady. Tyle, ze korposzczur sam moze wybrac, czy zabiera korpo do domu i jest pracoholikiem, ze nie starcza miejsca na zalozenie rodziny, czy rozdziela zycie zawodowe od prywatnego.
Pieniadz tak naprawde nie zmienia ludzi, tylko pomaga im sie stac tymi, kim naprawde sa.
Sam wiesz, iz solidaryzm ma bazowac na rozwoju ustroju liberalnego. Tzn. bogacmy sie, az w koncu nie bedziemy utyskiwac na sasiada, ze ukradl samochod, bo sami mamy podobny. Przy czym po przejsciu na ustroj solidarystyczny nie bedziemy dalej kontynuowac rozwoju liberalizmu.
To samo w sobie jest zaoraniem solidaryzmu. Roznice gospodarcze? Po ustroju liberalnym gospodarki w solidaryzmie przynajmniej jest co rozdzielac w przeciwienstwie do socjalizmu. Solidaryzm swiadomie badz nie slodzi liberalizmowi.
Ostatnio edytowane przez ABGwislakABG : 12.01.2016 o godz. 12:42.
|