Brożek taki się nie wydaje, bo to chyba introwertyk, ma pewne problemy z wyrażaniem siebie (coś o tym wiem

) więc nigdy jego miłość do Wisły nie będzie tak medialna, ale o ile nie zrobi czegoś głupiego na koniec kariery (coś ostatnio mówi się o Pogoni?) to na zawsze zapamiętam go jako tego oddanego, zawsze walczącego do końca chłopaka, który pozwolił w ciszy i spokoju odejść Frankowskiemu i Żurawskiemu

Wiem, że to dość subiektywne, ale jednak wydaje mi się, że Brożek zawsze walczy do końca, ma tą złość i agresję w pozytywnym znaczeniu i gra nawet wtedy, gdy zdrowie nie do końca pozwala.