|
Nigdy nie widziałem Handzlika w akcji, tylko słyszałem pozytywne opinie na jego temat. Gdyby rzeczywiście był tak utalentowany, biłyby się o niego kluby z Zachodu jak ostatnio o bramkarza Ruchu.
Jednak jedna rzecz mnie wkurza - chłopak gra w Wiśle od dzieciaka, a ucieka przy pierwszej nadarzającej się okazji. A co zrobił Linetty z kuchenek? Mógł odejść za darmo, kończył mu się kontrakt, ale wolał go przedłużyć i pozwolić klubowi zarobić w przyszłości - to jest zachowanie godne wychowanka.
Jest też oczywiście druga strona medalu - ciągłe gadanie o wąskiej kadrze, a nie dawanie szansy młodym, którzy mają sukcesy w juniorach i/lub są reprezentantami młodzieżówek. Końcówka rundy pokazała jednak (oczywiście z konieczności), że coś się w tym aspekcie zaczęło zmieniać. Do tego doszedł trener Pawłowski, który kilku chłopaków z juniorów wprowadził do pierwszej drużyny Śląska.
Jestem z Krakowa i jestem z tego dumny!
|