Małecki - w formie nie jest, charakter wiadomo jaki ma ale obecnie Wisła znajduje się w takim punkcie, że to raczej transakcja korzystna dla obu stron. My musimy po prostu nabyć kilku zawodników żeby złożyć normalną 18stkę meczową, my musimy mieć tych zawodników więcej niż 11 bo niedługo to młodzi nie będą od kogo mieli z kogo brać przykładu wchodząc w seniorską piłkę w Wiśle. A lepszy moim zdaniem taki Małecki, którego wiemy na co stać piłkarsko niż kolejny szrot z zagranicy, który rok się będzie ogrywał a po roku okaże się że się nie nadaje do Wisły.
A jeśli już jesteśmy przy młodych to sposób na ich zatrzymywanie jest jeden. Nie wierzę, że chłopaki, wychowankowie uciekają stąd bo nagle mają na Wisłę wyjebane. Owszem, pójście do Korony czy Legii to nieciekawe rozwiązanie ale pomińmy to. Moim zdaniem oni nie wierzą, że w tej Wiśle mogą w przyszłości grać dlatego szukają alternatywy. Przykłady Małeckiego, Chrapka, Brożków, Mączyńskiego Burligi pokazują, że na młodych warto stawiać. Jasne, nie każdy z tych piłkarzy został wirtuozem futbolu, jedni zrobili mniejszą inni większą karierę, jedni osiągnęli powiedzmy poziom europejski, kadrowy (international level

) inii (Bury, Mały) zostali wyrobnikami ekstraklasowymi ale potrafili też zabłysnąć (jak chociażby ten gol Małego z Cypryjczykami). Nie każdy zawodnik rozwija się tak samo, jeden robi progres do 18 roku życia i później słabo się rozwija, inny zrobi progres widoczny po 23 roku życia przykładowo. Trzeba to zrozumieć i zaakceptować. Nie jesteśmy Barceloną czy Realem żeby móc sobie pozwolić na rezygnacje z każdego piłkarza bo do 20 roku życia nie jest wielkim talentem.
A, ten sposób, bo miałem o nim powiedzieć. Sposób? Sposób jest ....a bardzo łatwy! Jakikolwiek poziom sportowy by nie reprezentował ten nasz największy juniorski talent numer 1, 2 czy 3 w juniorach. To własnie tym najlepszym 2-3 chłopakom powinno się dawać grać w pierwszej drużynie jak już skończą 17 lat - czy nawet 18stu jak już ma ten kontrakt seniorski to wtedy go nikt nie podkupi jak się 2 razy dobrze pokaże jako 17sto latek. I .... mnie obchodzi, że niby by odstawali od reszty. Wcale by nie odstawali bo w polskiej ekstraklasie przede wszystkim ambicja odgrywa rolę więc taki chłopak naładowany pozytywnie by dawał radę. I jakie są z tego plusy?
-chłop wie, że ma szansę grać w seniorskiej kadrze, krócej lub dłużej - boisko zweryfikuje. Ma więc motywację
-motywację mają wszyscy inni młodsi skoro widzą, że ich starszy kolega mógł to i oni dadzą radę
-boisko weryfikuje takiego piłkarza więc wiemy na czym stoimy. Można wtedy, że tak powiem manipulować jego kontraktem, skoro gra średnio to na wejściu będzie wiedział, że nie dostanie wielkiej kasy, z kolei jeśli gra dobrze to Wisła mogłaby w nagrodę dać mu dobry kontrakt jak na jego wiek
-nie wierzę, że w ten sposób żaden piłkarz by się nie przebił bo już wyżej podawałem przykłady naszych Chrapków czy Burligów. Czyli kolejny plus, mamy piłkarza lepszego lub gorszego do kadry, którego łączy z Wisłą coraz większa więź czyli takiego, który w ciężkich czasach prędzej pomoże niż obcy
I w ten sposób co 2-3 lata można by postawić na tych 2-3 najlepszych juniorów. Tyle i aż tyle. Młodziak się nie sprawdził zupełnie przez te 2-3 lata to można go zwolnić/wypożyczyć - niech się rozwija w 1 lidze, może zrobi tam taki progres jak Bury lub Mąka - to zwalniamy miejsce w 1 kadrze dla kolejnych juniorów.
Oczywiście następstwem tego musiałoby być to, że później taki 20-22 latek ma w tej Wiśle grać lub grywać i wtedy nie trzeba ściągać szrotu z zagranicy. Na prawdę nie wierzycie w to, że taki nasz pierwszy lepszy utalentowany junior nie jest lepszy niż masa szrotu, który przetestowaliśmy, sciągnęliśmy z zagranicy?
Taki oto sposób, tylko ....a dlaczego w klubie nikt tego nie ogarnia?!