Wyświetl pojedynczy post
arti
Guest
 

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11114
Stary 07.01.2016, 22:52
KOALIK napisał(a):Wyświetl post
Tu chodzi bardziej o to, że powinien być przepis, że jak zawodnik lub trener nie spełnia pokładanych w nim nadziei, to można rozwiązać z nim kontrakt bez wypłacania mu odszkodowania.

W obecnym stanie rzeczy, przepisy preferują jedną stronę (piłkarzy, trenerów) - jak im nie płaci, to mogą skierować sprawę i ją wygrają.

Co ma zrobić klub w odwrotnej sytuacji, kiedy grupa zawodników sprowadzanych za dość duże sumy i sporo zarabiająca gra słabo?

Tu jest sedno sprawy, mało kto się nad tym zastanawia, a to jest niezwykle ważne.

Jak widać po sytuacji w Wiśle z czasów Basałaja sposobu nie ma - można jedynie próbować sprzedać, oddać takiego delikwenta, tylko w praktyce było o wiele trudniej to wykonać, bo takich kontraktów jakie mieli w Wiśle nikt inny by im nie dał.

Piłkarz ma zabezpieczenia ze wszystkich stron, klub w przypadku, gdy gracz gra kiepsko nie może nic zrobić.

W zwykłej pracy szef może o wiele łatwiej zwolnić pracownika bez konsekwencji, a w piłce nożnej są tak skonstruowane przepisy, że klub jest zakładnikiem pracownika (piłkarza).

Gdyby były normalne przepisy, to po wyczynach w sezonie 11/12 można byłoby rozwiązać kontrakty z kilkoma grajkami i to z ich winy bez płacenia im odszkodowań/reszty kontraktów, a nawet można byłoby oskarżyć tych piłkarzy o narażenie Wisły na wielomilionowe straty.

Oczywiście, w normalnej sytuacji, gdy piłkarze grają dobrze, a klub odnosi sukcesy, to problemu nie ma, a w tym przypadku co ma Wisła, to problem był i jest w dalszym ciągu poważny.

Można lepiej konstruować kontrakty, z tym, że na to muszą iść inne kluby, bo jeden klub w pojedynkę mało zrobi.

Jeśli ktoś takie kontrakty podpisywał jak Basałaj (radosne na kilka lat, bez zabezpieczeń, wysokie pensje/prowizje), to nie należy się dziwić, że po kilku latach nadal trzeba płacić miliony.

To nie Bednarz podpisywał te kontrakty, ale on popełnił błąd, bo powinien za wszelką cenę pozbyć się winnych po sezonie 11/12 - nawet jeśli to było trudne (pensja Genkowa, a nowy klub, itp.).
To specyficzna sytuacja i specyficzne umowy. Sytuacja którą opisujesz musiałaby zakładać i drugą stronę medalu - grający bdb za 100 tys. kopacz otrzymuje skądś ofertę na 500tys i mówi,że nie będzie dłużej grał za mniej niż mógłby i idzie w długą.
Kłopoty Wisły to skutki chorej strategii-wysokich kontraktów dla zgranych najemników i przepłaconych przeciętniaków typu Jovanic,Bunoza itp. przy w sumie niedostatecznych finansach. Zrobiono przy tym oczywiste wały i tu jest sedno sprawy
Ostatnio edytowane przez arti : 07.01.2016 o godz. 22:55.
Odpowiedz cytując