Cytat:
Z jednej strony, football managera, masz racje.
Teraz weźmy rzeczywistosc. Lechia miała 34 mln. Wisła 35. Porównajmy ich ruchy i działania.
Piast ma płynność finansową a my jej nie mamy (vide Komisje licencyjne) i mozemy miec budzet nawet 200 ale jakie to ma znaczenia jak koszta mamy 250 przykładowo.
Ja posiadam wiedze ile dostawała tutaj piłkarz Wisły na ręke i ile dostaje w innym klubie. Wiem też (nie wiem ile w tym prawdy ale osoba dosc wiarygodna) ile My oferowalismy pol roku temu grajkom a ile oferowalismy w latach poprzednich.
Ale w tym sezonie nie pokusiłbym się o stwierdzenie ze płacimy lepiej niż Gliwice. Sory.
|
Masz racje, że budżet nie zawsze jest właściwym odzwierciedleniem, zdaję sobię z tego sprawę, tym bardziej biorąc pod uwagę nasze długi.
Jednak pomimo tych długów byliśmy w stanie zatrudnić parodystę Jankowskiego i Sadloka, bo ktoś zaproponował im większe pieniądze, niż dostawali w Ruchu i głównie dlatego wybrali Kraków.
Przykład Lechii jest wymowny ale tam była bardzo komiczna sytuacja bo ściągano piłkarzy na ilość nie jakość, chciano wszystko zrobić i wygrać zbyt szybko, mam wrażenie że w przeciągu 1 góra 2 okienek transferowych zbudować kolosa na miarę PL ligi, a to nie w obecnych czasach niemożliwe.
Piast Gliwice to rzeczywiście poukładany klub, ale jest jeszcze jedna rzecz, gdzie finansowo prezentujemy się lepiej.
Wpływy z biletów. Średnia frekwencja w Gliwicach wynosi ok 6 tys., w Krk to niespełna 13 tys.
Piast ponosi chyba nawet wyższe koszta utrzymania swojego stadionu (mowa o 3 mln zł. rocznie) niż Wisła Kraków, a więc nawet nasza marna frekwencja daje więcej PLN.
Choć wiadomo długi, długi, cały czas o sobie przypominają. Oby to się zmieniło jak najszybciej
