Barti napisał(a):

|
. Nie wiem jak jest na zachodzie np. w Niemczech gdzie jeździ kilkadziesiąt tys. ludzi na mecze. Czy też tam można dostać wp... za barwy poruszając się w obrębie jednego miasta czy nie dlatego nie porównuję. Na tym kończę ten temat. Bez odbioru.
|
jeśli nie wiesz, to sobie zobacz, macie jakieś wyimaginowane pojęcie o "zachodzie"... myślicie że tam nie bluzgają? nie biją się? nie kroją szalików? nie pokazują gołej dupy w kierunku sektora gości, lub odwrotnie? myślicie że tam idą grzecznie i prowadzą doping dla obu drużyn?
na filmiku akcja spod samego stadionu, kulturalni kibice bayernu zaatakowali wychodzących z meczu kibiców schalke. gdyby to wydarzyło się u nas, na tvn-ie byłby lament aż do dziś.
https://www.youtube.com/watch?v=SC-7SSm0WwU
a teraz coś na osłodę dla Farmata, tak zgadzam się, wiem że zdarza się zobaczyć np. w niemczech, jak kibice przeciwnych drużyn idą razem na mecz, jadą razem pociągiem dyskutując o meczu, tylko jest taka różnica że oni nie maja takich chorych przepisów jak my, kiedyś jechałem pociągiem z Ludenscheidu do Dortmundu (ok 50km) na mecz BvB z Schalke czyli Derby i wyobraź sobie że cały pociąg był wypchany kibicami, razem jechali, razem siedzieli, razem pili piwo i wiesz co najlepsze? w pociągu nie było ani jednego psa, na dworcu nie czekało tysiąc gestapowców aby odprowadzić ich jak bydło do zagrody (stadionu), nikt nie wypisywał mandatów za picie w miejscu publicznym, nikt nie gazował ludzi, nikt nie wymagał okazania dokumentu tożsamości, co lepsze nikt nie nagrywał Twojej gęby przed wejściem do autobusu/pociągu, jakaś taka dziwna, niespotykana u nas wolność... dodam jeszcze że większość z nich która jechała to tzw. pikniki.
ja wiem że istnieje pewno grono osób które nie przyjdzie na mecz ze względu na małe dziecko, czy jak ktoś pisał, żona nie pozwoli zabrać syna bo tam bluzgają... ale to jest małe grono osób, ja pisałem o znaczącym wzroście frekwencji!
bluzgi były są i mam nadzieję że będą, bo to nadaje ważnym meczom taki dreszczyk emocji, taki fajny klimat, ciary na plecach podczas wymiany uprzejmości z dwoma tysiącami warszawiaczków, czy kolesiów w paski, kto był na ostatnich derbach pewnie dobrze wie jak zachowywał się sektor młodej Armii Białej Gwiazdy, dzieciaki same od siebie bluzgały na sracovie gdy Ci rozgrzewali się obok ich sektora, i wiesz dlaczego bluzgali? bo byli sami bez rodziców... pewnie zaraz powiesz że nauczyli się od tego strasznego i okropnego młynu na którym zasiadają same karki i bezmózgi. Frekwencja jest jaka jest ponieważ życzliwe media i rudy idiota (tusk) zrobili nagonkę anty kibicowską, i reszta którą opisałem w poprzednim moim poście.