Po pierwsze my w cale nie mamy złej frekwencji! Przestańcie te brednie w kółko powtarzać:

Biorąc pod uwagę, że to pierwszy sezon od nastu lat, w której nikt nie wymienia nas jako faworytów nawet do podium, obecna frekwencja jest rewelacyjna! Choć problemem będzie jej utrzymanie na wiosne.
SlawekS napisał(a):

|
W dodatku te kilkanaście czy dwadzieściakilka tysięcy jest w stanie zapłacić dużo więcej za bilet niż te kilka tysięcy z C. I to przekłada się na kasę dla klubu. Czy zadał sobie ktoś pytanie skąd takie rozbieżności pomiędzy liczbą kibiców na trybunach a liczbą sprzedanych biletów? Gdyby widowisko było OK to tych rozbieżności by nie było.
|
Te bajeczki można było opowiadać przed Euro. Wtedy mogliśmy sobie teoretyzować.
Potem przyszła rewolucja i Legia, Zawisza a potem nawet i Wisła wyrzuciły "chołote z najtańszych sektorów", wraz z nimi zniknęły wulgarne przyśpiewki, stanie na krzesełkach, transparenty chuligańskie. Żadnych sektorówek, rac, bójek. Ochroniarzy więcej jak kibiców, bezpieczeństwo na maksa.
I wiemy już, że coś takiego powoduje strate paru tysięcy fanatyków, oraz mniejszą ilość pikników.
Takie są
fakty. Na wszystkich tych stadionach mimo poparcia mediów, władz (słynne zdjęcie łysego w mswia), rodzin z dziećmi nie tylko nie przybyło, ale
ubyło.
To już wiemy, dlatego przestańcie te bajki w kółko opowiadać.
Cytat:
|
A jak Wam się wydaje: kultura prowadzonego dopingu ma wpływ na pozyskiwanie sponsorów czy nie? Oglądałem jeden z meczy Wisły w tej rundzie w towarzystwie szefa marketingu sporej korporacji. Zaczęliśmy rozmawiać na temat marketingu poprzez sport i usłyszałem taki tekst: Ja miałbym się ze swoją marką tutaj pokazywać? Dla kogo - dla gości którzy nawet na mecz nie patrzą tylko myślą jak się pomiędzy sobą napierdalać? Sorry, to nie moja grupa docelowa.
|
To tak jakbyś powiedział, że nie będziesz się reklamował na tramwaju, bo jeżdzą nim emeryci.
Powiedz temu twojemu specowi, że reklama czy na koszulkach, czy na stadionie nie jest skierowana do tych paru tysięcy na sektorze. W ich stronę nawet reklamy stadionowe nie są skierowane.
Reklamujesz produkt dla ludzi przed telewizorami, tych którzy oglądają skróty, czytają gazety.
Cytat:
|
PS. I jeszcze słowo o bluzgach. Mecz to nie spotkanie kółka różańcowego. Każdy normalny człowiek to akceptuje. Ja też czasem bluzgiem rzucę pod wpływem emocji. Ale co innego emocje a co innego bluzgi w ramach zorganizowanego dupingu
|
Przekleństwa to część piłki. Weź syna na trening dorosłej drużyny, tam dopiero się chłopak nasłucha...
Poważnie, dla mnie narzekanie na bluzgi w piłce, to tak jakby narzekać na widok krwi w boksie zawodowym...