whitestar1990 napisał(a):

Ale idziesz na piechotę, jedziesz samochodem, komunikacją miejską? Powiedzmy sobie szczerze- nie każdy może pozwolić sobie na komfort przetransportowania siebie i rodziny pod sam stadion, samochodem. Wiele osób, także całych rodzin, wybiera komunikację miejską. Mecz ukochanej drużyny to powinno być święto. Szaliki, czapki, koszulki. Przejazd na stadion, nawet publicznym środkiem transportu, powinien być bezpieczny. Przez imbecyli nie jest. Proszę nie pisać: "takie miasto, taka specyfika". Bo ja odpiszę: "nie taka specyfika, tylko idioci".
Banda rezusów, jak to ładnie ujął FraMat, nieszczęśliwie jest po obydwu stronach Błoń.
Co do słów o propagandzie medialnej. Cóż, środowisko kibiców radykalnych samo sobie na to zapracowało. To dlatego wykreowało się i przyjęło pojęcie "kibola". Jak Cię widzą, tak Cię piszą. Sporty dla idiotów w podmiejskich lasach uprawia ułamek całego środowiska kibicowskiego. Cierpi ono całe.
|
A powiem Ci że zależy od meczu, czasem zdarza się komunikacją miejską jechać. Cały atak na nas kibiców zaczął się przed euro 2012 , każdy nawet najmniejszy incydent rósł w mediach do rangi niewyobrażalnego skandalu. Tutaj macie zestawienie poważnych incydentów w poszczególnych krajach europy za rok 14/15
http://www.ekstraklasa.org/data/stor...nach_final.pdf
A dla ciebie FraMat a odnośnie twoich wojaży po Włoskich stadionach wklejam pewnien tekst.
"Do poważnych incydentów doszło przy okazji derbowego meczu Torino-Juventus (26
kwietnia 2015). Najpierw jadący na stadion autobus drużyny gości został zaatakowany przez
kilkudziesięciu kibiców Torino, którzy obrzucili go kamieniami. Następnie już podczas meczu
kibice Juve wrzucili w środek sektora zajmowanego przez fanów Torino ładunek
pirotechniczny, którego wybuch poważnie ranił 8 kibiców i spowodował konieczność ich
hospitalizacji" Pomyślcie co by się działo w mediach u nas po czymś takim.