|
Ale prawda jest taka, że na razie PiS ani zbytnio nie pomógł Polsce - jej finansom - bo co z tego, że opodatkują banki i hipermarkety (pomijam, że to się odbije na konsumentach bo taki bank czy market po prostu podniesie koszty swoich usług i przerzuci podatek na konsumenta) skoro i tak budżet uchwalili z deficytem. Polakom też zbytnio nie pomogli bo jakoś podatków nie obniżają, dadzą te 500 zł, które będzie po prostu patologią - niektórzy to wydadzą źle, koszty administracyjne rozdysponowania tych 500 zł też jakieś będą.
Dopóki ci głupi politycy nie zrozumieją, że bogactwo bierze się z obniżania podatków a nie ich nakładania, że pieniądz bierze się z pracy a nie z socjalu to zawsze będzie lipa bo ot jest błędne koło.
Przykładowo, dajesz 500 zł rodzinie, do tego musisz 100 zł dać urzędasowi żeby się zajął rozdysponowaniem tej kasy. I co? Towarów i usług nie przybywa a 600 zł trzeba skądś wziąć. Do tego z roku na rok teoretycznie będzie się rodzić więcej dzieci bo te 500 zł będa kusić = co raz większe wydatki na ten projekt. Zrozumcie, że to jest patologia.
W takie cuda, że się kasę dostaje z nieba to się można bawić jak się nie ma długu publicznego, jak się nie ma budżetu z deficytem itd. Najważniejsze dla ludzi to jest żeby im się Państwo nie wpierdalało w przedsiębiorczość. Gdyby dać ludziom pracować, odczepić się od przedsiębiorców to by moim zdaniem jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki uzdrowiło wszystkie problemy.
A tak to gdzie się nie obejrzysz to składki, podatki, przepisy, czy pracodawca czy pracobiorca, jesteśmy jechani jak jakies szmaty. Dajesz ludziom normalnie się rozwijać/pracować = każdy sobie zarobi na to dziecko = Państwo nie musi dawać tylu rodzinom 500 zł = ludzie zarabiają więc wytwarzają dobra i usługi = zarabiają czyli pieniądze wydają do budżetu Państwa i ten ma pieniądze = ludzie są bogatsi, Państwo jest bogatsze to wtedy można myśleć o wyrwaniu się ze szponów zagranicznych banków, marketów = masz swoje markety/banki = masz z nich kasę do budżetu.
Nie wiem tylko dlaczego politycy tak prostych rzeczy nie rozumieją i wszystko robią od dupy strony. Dom się buduje od fundamentów a nie od dachu a oni zawsze chcą najpierw zabrać ludziom żeby później im ewentualnie trochę oddać w socjalu, tylko, że tu nie ma z czego zabierać.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|