|
Jak tak twierdzicie że ludzie nie chodzą przez bluzgi to dlaczego na meczach np. ległą czy derbach przy dobrej naszej grze potrafi być zajebista frekwencja a na takim Podbeskidziu gdzie bluzgów nie ma już nie? Karherop mam szwagierkę nauczycielkę , szwagier jest inżynierem w jednej z krakowskich firm i potrafią iść ze swoją 4,5 roczna córką na mecz.
W naszym kraju jest tak że kto ma przyjść ten przyjdzie, reszta społeczeństwa jest tak zmanipulowana przez media ze nawet jakbyśmy jak ktoś pisał śpiewali ballady na stadionach a z kibicami sąsiadki sobie przybijali piątki co derby to i tak bedą mieli nas za bydło i bandytów. Musimy sie skupić na tym żeby przyciągnąć tych kibiców co chodzili już kiedyś do nas na mecze i z jakiś powodów sobie odpuścili oraz piłkarze muszą poprawić swoją grę.
Ostatnio edytowane przez Wisła Prokocim : 30.12.2015 o godz. 02:02.
|