|
Niestety nie zaklinajmy rzeczywistości, ta liga jest coraz gorsza, z roku na rok. Kiedyś ogladałem inne mecze ligowe oprócz Wisły, teraz na te z tzw. "topu" nie jestem w stanie patrzeć dłużej niż 10 min. Najczęściej śledzę tylko wyniki. Co znaczy polska liga najbardziej widać w starciu pucharowym, gdzie leją nas nawet mało znane lu bardzo średnie ligowe szaraki z Europy Zachodniej, grające nawet na pół gwizdka, bo lE to dla nich tylko odrabianie pańszczyzny (vide frekwncja w Napoli na meczu z Legią). Brak udziału polskiego klubu prz najłatwiejszcyh od lat rozstawieniach w eliminacjach do M mówi wszystko. Nawet klub z ....Kazachstanu grał w tych rozgrywkach a nasze coś nie mogą. Pewnie przez przypadek. A opinie węgierskie nie są miarodajne, ich liga jest jeszcze słabsza więc jeden stopień wyżej od nich to naprawdę nie sukces. Chociaż ich Debreczyn też grał w LM a nasze nie.
|