FraMat napisał(a):

Jasne. "Prawdziwi kibice" mają swoje zdanie, którego nikt im nie odbierze.
Tyle razy na meczu byłem zniesmaczony okrzykami LTSK nie na miejscu i nie o czasie, wrzaskami "k...y pokonamy"... okładaniem jednego sterydowego rezusa przez grupkę innych sterydowych rezusów w sąsiednim sektorze (nie wnikam w powody, ale to po prostu nie powinno mieć miejsca), że na stadion następnym razem wchodziłem z dozą obrzydzenia i musiałem się przełamać, żeby w ogóle tam wejść.
Ale "prawdziwi kibice" mają na to jeden kontrargument, że stadion to nie teatr, nie opera, nie przedszkole.
No i dlatego jest ich tak mało.
Wytłumaczcie mi jak doping w stylu "ku...y pokonamy" jest w ogóle dopingiem a nie wyrazem kompleksów sterydowych rezusów z patologii.
No i proszę... możecie zacząć po mnie jechać. Tylko na to was stać.
|
Jak widze wzgledem "sterydowych rezusow" to Ty posiadasz jakies kompleksy. I sadzac po takich wstawkach to "tylko na tyle Ciebie stac". Zyj sobie dalej w przeswiadczeniu mainstreamu, ze "na Zachodzie sobie poradzili".
Nikt nie zauwaza jednego - my mamy po prostu za duzy stadion na wlasne mozliwosci. Jak Slask, Lechia, Poznan. Legia nawet, ktora teraz co roku o mistrza sie bije nie moze go zapelnic. Piast Gliwice liderujacy nie zapelnia stadionu, druga strona Blon mimo biletow po 1zl czy 5zl i najlepszym wyniku sportowym od dekad (?) rowniez.
Nawet jakbysmy gra i wynikami przypominali dawna Wisle to nie byloby po 25-30k na kazdym meczu. Tutaj musialaby byc Wisla lejaca taka Termalice grajacej na poziomie Wisly z lat 2001-2009.
Wzrost calego poziomu ligi jest potrzebny. Pojedynczy wyskok nic nie da oprocz zapelnienia raz na X-czasu stadionu na 25-30k. A to takie fiction, ze glowa mala.
Ludzie nie zyja klubem, nie ma korby, nawet na sasiadke, Legie, Poznan. Na trybunach zmiana pokoleniowa. Jakie pokolenie, taki doping. Choc i tutaj bym mial zastrzezenia. Chlopaki nagle dostaly sytuacje sprzed Cupialowskich lat i fakt, bedzie im ciezko.
O braku tzw. "Matchdayu" wszystko napisal As. Koniunktura jest taka, a nie inna. Ktos wspomnial o fanzonie tmobile przed stadionem - fakt, raz na jakis czas cos takiego mogloby sie pojawic. Dlaczego raz na jakis czas?
Ludzka natura. Wszystko sie "przejada", "nudzi".
Fanzone to swietna rozrywka dla rodzin z dziecmi czy grup malolatow. Natomiast dla grup doroslych cy pojedynczego doroslego rozrywek nie ma. Tak jak As napisal - problem jest nie tyle z grillami, co nawet wypiciem piwa.
Kazdy tutaj wypowiadajacy sie ma racje, Framat tez. Tylko ja, As, Regan piszemy o najwiekszych bolaczkach, Framat i Cudlaty o tych mniejszych.
Mozna tez klasyfikowac wg naszego wplywu (tutaj zas Framat i Cudlaty liderem), wplywu klubu (czyli gra i wyniki).
Przy czym klasyfikacja nr 2 i 3 to tzw. Temat zastepczy.
Bo w mainstreamie, dla politykow, ich organow porzadkowych bylismy/jestesmy/bedziemy nadal bydlem.